Autor Artykułu

Geodezja Polska - redakcja portalu

Najnowszy i najdokładniejszy...

Tagi

(c) Geodezja24.pl, GeodezjaPolska.pl 2005-2019


Przywrócenie godności i prestiżu zawodu geodety

 

Memoriał   w sprawie konieczności utworzenia krajowego samorządu

zawodowego geodetów oraz restytucji ducha ustawy o mierniczych

 przysięgłych w trosce o przywrócenie godności i prestiżu zawodu geodety

 

 

GEODETO PILNIE ZADBAJ O PRESTIŻ SWOJEGO ZAWODU – to dramatyczne hasło, przy obecnym stanie zawodu geodety uprawnionego dało nam mocny impuls do zabrania głosu w tej sprawie.

      W posłuszeństwie obowiązkom i wezwaniom Preambuły do Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 r. oraz opierając się na wymienionych pod niniejszym tekstem pozycjach literatury  i dokumentów, a także wykorzystując niezwykle ważne dla „sprawy” prawodawstwo zawodowe i piśmiennictwo fachowe z okresu międzywojennego i powojennego, prezentując opinie naszego andrychowskiego stowarzyszenia firm geodezyjnych, wykorzystując swoje wieloletnie doświadczenie zawodowe i stowarzyszeniowe oraz  współpracę z około 40-toma Ośrodkami DGiK w różnych miejscach Kraju, podejmuję niniejszym próbę opisu przykładów rzeczywistości i przedłożenia propozycji rozwiązań, zadość czyniących idei rzuconego hasła.

 

  1. Stan istniejący na podstawie kilku przykładów obecnej rzeczywistości

   -  W wykazie PKD Główny Urząd Statystyczny nie wymienia zawodu geodety – jest

      doradztwo techniczne, PKD 71.12.

   -  Z  miesięcznika GEODETA nr 2(189 ) 2011 r. dowiadujemy się, że  Ministerstwo

          Nauki i Szkolnictwa Wyższego na proponowanej liście dziedzin nauki  i dziedzin sztuki

          oraz dyscyplin naukowych i artystycznych, a także na liście nauk technicznych nie

          przewiduje geodezji i kartografii.

 

-  Ośrodki Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej odbierając prawie wszystkie

    wyniki pracy geodety składają pod nimi swoje podpisy i pieczęcie w ramach procedury

    zwanej potocznie klauzulowaniem i  narzucając coraz częściej dodatkowe prace do

    wykonania obciążają wykonawcę danej pracy opłatami.

 

 -  Geodetom uprawnionym do wykonywania zawodu odebrano prawo do firmowania

     swojej pracy jako dokumentu, rzec można autorskiego, a nawet zabroniono

     wykonywania map i dokumentów do celów prawnych typu „opis i mapa” wszyscy

     wiemy dlaczego. Podobnie rzecz się ma z pracami scaleniowymi, gdzie w konkurencji

     uzyskania zleceń są równi i równiejsi.          

    

     Ta patologia jest niedopuszczalna, ponieważ spora część geodetów z jednej strony

     uprawnionych do wykonywania wymienionych prac, z drugiej  zaś strony

     zablokowany ma do nich dostęp. Wskutek takich sytuacji, jako wykonujący zawód

     geodety nie budzimy szacunku Społeczeństwa i zadajemy sobie pytanie: na czym

     polega dzisiejsze uprawnienie geodety?

    

     Do czego on jest niby  uprawniony?  Z Ustawy Prawo Geodezyjne i Kartograficzne,

     Art. 42  jasno wynika, że tylko do pełnienia funkcji czyli wykonywania czynności.

     O uprawnieniu geodety do sporządzania i autoryzowania dokumentów mających cechy

     urzędowe nie ma ani słowa.

     

     Ta rzeczywistość postawiła geodetów uprawnionych

     w społecznym szeregu „usługowców”, którym obecnie w rankingu zawodów bliżej do

     krawców niż do notariuszy z całym szacunkiem dla obydwu tych zawodów. 

 

 -  W sądowych Wydziałach Ksiąg Wieczystych geodeta nie ma prawa wglądu do akt

     księgi wieczystej, a w bardziej liberalnych Sądach pozwala się je tylko oglądać pod

     dozorem pracownika wydziału ksiąg wieczystych zgodnie z Ustawą o Księgach

     Wieczystych Art.36, gdzie w szeregu upoważnionych do wglądu jest wymieniony

     notariusz i osoby mające interes prawny, a o geodetach ani słowa, bo geodeta takiego

     interesu nie posiada.        

    

     Podobne przykłady można by cytować za licznymi ostatnio wypowiedziami

     i publikacjami i nie o to chodzi, by biadolić i użalać się nad naszym losem, choć

     historia narzekania nad mizerią mierniczego zawodu w przekazach piśmiennych

     występuje już w 1566 roku kiedy to Stanisław Grzepski ubolewał że „ Geometria (główne miasto wszystkich nauk) u nas nizacz nie stoi”, a narzekanie owo przewija się

     wielokrotnie w epoce Staszica, w połowie i w końcu XIX w. aż do 1939 r..

    

     Rzecz w tym, że dzisiaj, pomimo znakomitych narzędzi, wspaniałych technologii,

     licznej kadry fachowej i urzędniczej sam zawód geodety „ni zacz nie stoi” lub jeszcze

     gorzej.

 

  1. Jakie są przyczyny takiego stanu rzeczy ?

Można do nich zaliczyć:

-  niewłaściwe ujęcie prawne zasad i warunków udzielania zaświadczeń kwalifikacyjnych

   zwanych uprawnieniami, czego skutkiem jest pauperyzacja zawodu i obniżona ranga

   wyników pracy geodety,

 

-  postawienie geodety w rzędzie  podwykonawców w większości przetargów publicznych,

 

-  niesłuszna marginalizacja roli geodety , którego dostrzega się tylko wówczas gdy trzeba

   znaleźć winnego, (wówczas geodeta traci sporo czasu, by udowodnić, że nie jest

   wielbłądem),

 

-  niespójność przepisów i niedostosowanie ich do wymogów praktyki geodezyjnej i stanu

   techniki, (np. w kwestii treści mapy zasadniczej),

 

-  omnipotencja urzędów państwowych i samorządowych. Jednostronna działalność

   biurokratyczna, nie posiadająca odpowiedniej przeciwwagi w stanowieniu prawa

    i organizacji naszego zawodu,

 

-  brak standaryzacji dokumentów i procedur skutkujący niepotrzebnymi stratami czasu,

   zwiększeniem czasu trwania i kosztów przygotowania inwestycji,

-  łatwość w uzyskaniu stopnia magisterskiego. Powszechność studiów zaocznych powoduje,

   że ten sam tytuł magistra inżyniera geodezji absolwent studiów zaocznych zdobywa po

   okresie zajęć w wymiarze ok. 35% czasu zajęć, jakie musi odbyć słuchacz studiów

   stacjonarnych,

 

-  prawo dopuszcza niefachowców do prowadzenia firmy geodezyjnej. W takich biurach

   bywa, że geodezyjne opracowania podpisuje nie pracujący tam geodeta uprawniony,

 

-  główna przyczyna jednak to brak jednego, a więc krajowego samorządu geodetów

   uprawnionych, który wyegzekwowałby realizację  postulatów sektora wykonawczego,

   zabezpieczenie jego interesów, przyczyniając się do podniesienia jakości pracy i morale

   geodetów uprawnionych,

 

-  brak również aktu prawnego mocującego geodetę uprawnionego jako osoby zaufania

   publicznego podobnej notariuszowi, lekarzowi czy sędziemu.

 

III.    Wzory  i  przyklady

W 1918 roku, kiedy Polska po 123 latach odzyskała niepodległość przed geodetami stały olbrzymie zadania, które podjęto z wielkim zapałem, a wykonywali je mierniczowie przysięgli. W 80 % wszystkich prac geodezyjnych  były to prace związane z przebudową ustroju rolnego, a więc scalenia, parcelacje, likwidacje służebności i pomiar granicy państwa w tym triangulacja.

Rozbiory pozostawiły bardzo różnorodny spadek w postaci katastrów gruntowych i map jednostkowych, ale również i różnorodny poziom wykształcenia i praktyki ludzi zajmujących się miernictwem. Wielkość terytorialna, struktura administracyjna Polski, poziom materialny i kulturowy społeczeństwa, poziom techniki pomiarowej, wszystko to powodowało, że z punktu widzenia organizacji służby geodezyjnej  i pracy geodetów były to  warunki o wiele trudniejsze niż dzisiaj, a jednak geodeci w 21 lat niepodległości postawione zadania wykonali. W zakresie przebudowy ustroju rolnego na obszarze około 80 % kraju wykonano scalenia gruntów, parcelacje, likwidacje serwitutów i wspólnot gruntowych.

Przysięga składana przez mierniczych traktowana i przestrzegana była z całą powagą ze strony społeczeństwa i urzędów, ale, i przede wszystkim przez nich samych.

Unormowanie warunków i zasad wykonywania zawodu mierniczego przysięgłego stało się możliwe dzięki ustawie o mierniczych przysięgłych z 15 lipca 1925 r. Ustawa ta nadała niekwestionowaną rangę naszemu zawodowi i swoim duchem i literą zobowiązywała do rzetelności  i przestrzegania prawdy w postępowaniu i w wynikach pomiarów. Określała ona sposób, warunki i zakres nadawania uprawnień, dając mierniczym przysięgłym wyłączne prawo wykonywania prac mierniczych wymienionych w Art.9 tej ustawy. Ustawa ta powodowała, że np. biuro miernicze wydziału powiatowego nie miało prawa wykonywania prac mierniczych z zakresu  Art.9 Ustawy nawet w przypadku, kiedy kierownikiem tego biura był mierniczy przysięgły.  (podkreślenie: wg reskryptu Ministerstwa Robót Publicznych z 26.01.1931 r. L. XVI 2065/30 – Przegląd Mierniczy nr 9/1938 r.)

Wg Art. 1 Ustawy, miernictwo nie jest przedsiębiorstwem lecz   zawodem.

        Warto przytoczyć At.11 Ustawy, który brzmiał następująco: „Obliczenia, plany oraz sporządzone  z nich odrysy i odbitki, podpisane przez mierniczego przysięgłego i opatrzone jego pieczęcią oraz datą i liczbą dziennika, posiadają znaczenie dokumentu urzędowego,             o ile potwierdzenie, względnie sprawdzenia ich przez władze rządowe nie jest wymagane przez ustawy, bądź obowiązujące rozporządzenie”.

  1. listopada 1945 r. Państwowa Komisja Egzaminacyjna Na Mierniczych Przysięgłych z siedzibą przy Al. Stalina nr 36 w Warszawie pod przewodnictwem prof. E. Warchałowskiego wznowiła swą działalność. Komisja ta liczyła 7 osób. Po roku 1945 jeszcze kilka lat Ustawa o mierniczych przysięgłych była aktualna lecz rodzące się zręby ekonomii socjalizmu i mentalność ideologii sowieckiej nie pozwalały na prywatną własność środków produkcji i tolerowanie inteligenckiej samodzielności zwanej przez komunistów leseferyzmem.

        Z końcem lat czterdziestych obciążono czynnych zawodowo mierniczych przysięgłych bardzo dotkliwym tzw. domiarem podatku dochodowego w wysokości 80%  (przedsiębiorstwa państwowe płaciły go w wymiarze do 10%) i ostatecznie  dekretem  „o państwowej służbie geodezyjnej i kartograficznej” z 24 kwietnia 1952 r. pozbawiono mocy prawnej ustawę o mierniczych przysięgłych z 15.07.1925 r. formalnie pieczętując likwidację wolnego zawodu geodetów, a rzeczywiste zaprzestanie prywatnej praktyki nastąpiło już                w 1949 r.

Można śmiało powiedzieć, że ustawa o mierniczych przysięgłych była cennym elementem spadku po okresie międzywojnia i dlatego ze względu na swoją niewątpliwą skuteczność, jeśli chcemy uzyskać należny naszemu zawodowi prestiż i skuteczność organizacyjną, powinniśmy do niej sięgnąć, traktując ją jako WZÓR NR 1 do wykorzystania, w którym drzwi , które chcemy wyważyć stoją dla nas otworem. Logiczną konsekwencją ustawy była propozycja ustawy o IZBACH MIERNICZYCH, o którą Stowarzyszenie Mierniczych Przysięgłych zabiegało kilkanaście międzywojennych lat. Projekt tej ustawy w oparciu o Art.76 Konstytucji z kwietnia 1935 r. opracował mierniczy przysięgły inż. Wacław Krzyszkowski - redaktor odpowiedzialny „Przeglądu Mierniczego”. Tekst projektu opublikowano w miesięczniku PRZEGLĄD MIERNICZY – kwiecień 1939 r. Data tłumaczy dlaczego projekt ten nie został zrealizowany.

Powyżej opisane obydwa dokumenty stanowią gotową instrukcję stworzenia krajowego samorządu geodezyjnego, ponieważ  Ustawa o mierniczych przysięgłych sprawdziła się znakomicie , a projekt ustawy o izbach mierniczych rodził się w ogniu wieloletnich dyskusji             i już w połowie lat dwudziestych ubiegłego wieku Sejm i Senat wzywał Rząd do wniesienia ustawy o izbach mierniczych.

         Kontynuując wątek historyczny, lecz już z  historii najnowszej chcę zwrócić szczególną uwagę na artykuł kolegów Stefana Balcera i Sławomira Leszko ze Stowarzyszenia Prywatnych Geodetów Pomorza Zachodniego w Szczecinie sprzed kilku lat. Artykuł nosi tytuł: „Mierniczy Przysięgły-Dlaczego?”. Znajdujemy tam wyczerpującą odpowiedź na postawione w tytule pytanie, a ponadto podane są praktyczne kroki  w celu podniesienia rangi i godności naszego zawodu. Polecając uważną lekturę tego artykułu, w imieniu Stowarzyszenia Firm Geodezyjnych Ziemi Andrychowskiej chcę dodać treści, które całkowicie zbieżne są z wnioskami autorów omawianego tekstu.

        W aspekcie organizacji samorządności zawodowej jako WZÓR NR 2  do postawienia naszego zawodu na właściwym miejsce w hierarchii społecznej proponujemy analogię do uprawnienia i organizacji samorządu notariatu wg ustawy o notariacie. Uzasadnieniem tej analogii niech będzie porównanie merytorycznej treści działania obydwu zawodów.

        W Polsce jest 2303 notariuszy skupionych samorządowo w Krajowej Radzie Notarialnej                      i wymienionych z imienia i nazwiska oraz adresu. Takich danych o geodetach uprawnionych nie znajdziemy. Prawdopodobnie nie wiemy ilu nas jest, ilu działa, a ilu zmarło oraz ile jest biur geodezyjnych prowadzących działalność w naszym zawodzie. Z dużym przybliżeniem można założyć, że w Kraju mamy ok. 20 tysięcy geodetów uprawnionych.

  1. lutego 2011 r. minęło 20 lat od uchwalenia ustawy o notariacie, która przywróciła                 w Polsce notariat w klasycznej formule”. Można brać przykład.

        Aktualizowane corocznie stawki wynagrodzenia notariuszy reguluje Rozporządzenie ministra sprawiedliwości z 28.06.2004 r. (Dz. U. nr 148, poz. 1564 ze zmianami), a podane  tam stawki zwane taksą obliczane są wg   w a r t o ś c i   p r z e d m i o t u   c z y n n o ś c i n o t a r i a l n e j . Można brać przykład choćby przy podziałach działek.

     Kontynuując porównanie zawodów:

- n o t a r  i u s z   zajmuje się głównie poświadczeniem prawdziwości zdarzeń prawnych            i zmian sfery materialnej ponieważ taka osoba  jest w społeczeństwie prawnym potrzebna.  Z tabeli zamieszczonej w Gazecie Prawnej z 2.03. br naliczyłem ok. siedmiu zasadniczych zdarzeń, w których notariusz bierze udział i często korzysta również z dokumentów wykonanych przez geodetę,

- g e o d e t a  osobiście mierzy i bada rzeczywistość, przedstawia ją w postaci numerycznej i graficznej oraz poświadcza prawdziwość zdarzeń i zmian sfery materialnej na wykonanych przez siebie dokumentach. Ustalając położenie w terenie granic własności dokonuje czynności prawnych, a więc urzędowych. W pracach tych notariusz nie bierze udziału. Nie ulega wątpliwości, że geodeta współpracuje w wielu dziedzinach życia społeczeństwa i podobnie jak notariusz jest w społeczeństwie potrzebny.

        Jako WZÓR NR 3 w tworzeniu samorządu zawodowego pragnę przytoczyć również prawne podstawy utworzenia Krajowej Izby Architektów. Podstawą tą jest Ustawa z dnia 15 grudnia 2000 r. o samorządach zawodowych architektów, inżynierów budownictwa oraz urbanistów, a nie  ustawa Prawo Budowlane, czy Ustawa o Izbach Gospodarczych.

        Przykładem organizacji samorządu geodezyjnego mogą być dla nas europejskie kraje zachodnie, choćby Niemcy gdzie działalność geodetów regulowana jest przez stowarzyszenie zawodowe o charakterze samorządowej izby zawodowej, skupiające wszystkich geodetów i reprezentujące ich środowisko na forum FIG. Niemcom trudno odmówić talentu i praktyki dobrych organizatorów, dlatego wzory zachodnie mogą być dla nas bardzo pomocne.

 

Cały artykuł autor kończy slowami:

Myślę, że powinniśmy przyjąć spadek zawodowy po naszych Ojcach jakim są dwa dokumenty: Ustawa o mierniczych przysięgłych z 1925 r. i projekt ustawy o izbach mierniczych z 1939 r. , ponieważ są to drogowskazy kierunku, w którym powinna pójść polska geodezja zgodnie ze wspomnianą na wstępie preambułą konstytucyjną wzywającą do nawiązania „do Najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej”.  Sądzę również, że wkroczenie na tę drogę będzie praktycznie spełnieniem woli naszych przodków, bo przecież wykonując tak olbrzymią pracę wykonali ją z myślą o nas  i o ludzkim i godnym kształcie naszego zawodu.

Zdajemy sobie sprawę, że przedstawione propozycje stawiają wysoko poprzeczkę  w turnieju o rzeczywistą zmianę ustroju naszego zawodu, że jesteśmy jednym  z zawodników, że szanse są małe, ale jeśli ten turniej wygramy, prestiż i godne warunki wykonywania naszego zawodu postawimy na właściwym poziomie i następne pokolenia będą nam za to wdzięczne."

 

 

                                                                                                

                                                                                             Władysław Baka

                                                                                             Przewodniczący Zarządu

                                                                                             Stowarzyszenia Firm Geodezyjnych

                                                                                             Ziemi Andrychowskiej

opublikowany w Zmiany w prawie na luty 09 at 08:42
829 Views

Komentarze (1)

Nie ma loginu
gif
  • Mariusz Meus

Zaloguj się lub Zarejestruj w minutę, jeżeli chcesz wyrazić swoją opinię lub skomentować

Pełna treść serwisu

Najnowsze: zmiany w prawie geodezyjnym, administracyjnym