(c) Geodezja24.pl, GeodezjaPolska.pl 2005-2019


WNIOSEK O ZAWÓD

 

Władysław Baka

marzec 2020r.

motto: Tak żyjemy jak definiujemy

             Niniejszym przedstawiam wniosek o ustanowienie (wprowadzenie do nazewnictwa oficjalnego) nazwy właściwie bezimiennego zawodu określanego dziś wieloma nazwami typu "wykonawstwo geodezyjne", które niejednoznacznie brzmiące, delikatnie mówiąc nie budzi szacunku przedstawicieli społeczeństwa i zawodów, dla których geodezja jest dziedziną komplementarną i niezbędną.            

            Sprawa nadania zawodowi geodetów wykonawców  konkretnej nazwy, która jak nazwisko człowieka będzie jego godnością i jednoznacznym wyróżnikiem, z przyczyn oczywistych, staje się sprawą zasadniczą, prowadzącą do upodmiotowienia zarówno całego środowiska wykonującego bezpośrednio ten zawód jak i każdego z osobna pojedynczego członka tej społeczności, traktowanie bowiem człowieka lub grupy zawodowej przedmiotowo (jako narzędzia) jest rzeczą haniebną, piętnowaną przez wszystkie nauki społeczne.

         Jan Paweł II  w Encyklice Laborem Exercens, w rozdziale IV pt. "UPRAWNIENIA LUDZI PRACY" [1] m. in. napisał: "Jeśli praca -  w wielorakim tego słowa znaczeniu -  jest powinnością, czyli obowiązkiem, to jest ona równocześnie źródłem uprawnień po stronie człowieka pracującego. Prawa ludzkie wynikające z pracy mieszczą się w szerszym kontekście tych właśnie podstawowych praw osoby."

Od paru lat , uświadomiony powyższym dokumentem, przy każdej nadarzającej się okazji prezentuję 10 podstawowych praw, których nam geodetom się odmawia i nie dają nam ich żadne przepisy oprócz  konstytucji RP, w której kilka artykułów, zdawałoby się, nam te prawa gwarantują. Wspominam to dlatego, że chcę pobudzić w ten sposób dyskusję, bo jak na razie panuje w tej kwestii milczenie, a nawet zdarzyła się kilka lat temu ze strony wysokiego urzędnika Krajowej Izby Gospodarczej przestroga , aby o prawach geodetów, broń Boże, nie wspominać.

Słowa kluczowe:

  • Prowadzenie działalności zawodowej jako synonim słowa "kierowanie".
  • Zawód – [socj]. termin używany na oznaczenie określonego zespołu czynności wyodrębnionych w ramach społecznego podziału pracy.
  • Zawód regulowany – zespół czynności zawodowych, których wykonywanie wymaga , bezpośrednio bądź pośrednio, na mocy przepisów ustawowych, wykonawczych lub administracyjnych, posiadania specjalnych kwalifikacji ; w szczególności używanie tytułu zawodowego zastrzeżonego na mocy przepisów ustawowych, wykonawczych i administracyjnych dla osób posiadających odpowiednie kwalifikacje zawodowe stanowi sposób wykonywania działalności zawodowej [3].
  • Celowość społeczna zawodu - działalność spełniająca zapotrzebowanie społeczne;
  • Koncesja – akt administracyjny upoważniający osobę fizyczną lub prawną do wykonywania określonej działalności, zwłaszcza gospodarczej.
  • Mierniczy przysięgły – wywodzący się z etosu zawodu mierniczego w Polsce, brutalnie zlikwidowany w 1952 r., tytuł zawodowy praktykującego geodety, którego definicja powinna brzmieć: "mierniczy przysięgły, to upoważniony przez Władzę i przez nią zaprzysiężony (zobowiązany) geodeta, który wydaje dokumenty o mocy urzędowej sporządzone przez siebie na podstawie swoich prac, a dokumenty te poświadczone są przez niego osobiście własnym podpisem i pieczęcią uwierzytelniając w ten sposób zawarte   w dokumencie treści, potwierdzając ich zgodność ze źródłem badań, z terenem i z wynikowym operatem technicznym.

Ogólnie o zawodzie

Każdy zawód tworzy (stanowi) grupa osób zajmujących się prowadzeniem działalności zawodowej o wspólnym profilu ideowym i technicznym swojej pracy i wspólnej jej celowości (cel rozumiany jako spełnienie zapotrzebowania społecznego) [2].

Ściślej mówiąc, dany zawód wykonuje grupa społeczna o wspólnym, właściwym temu zawodowi etosie pracy, która jest głównym źródłem utrzymania każdego z członków tej grupy.  Terminu "zawód" używa się też do określenia kategorii zawodowej.

Cechy te wyczerpują definicję grupy społeczno-zawodowej, która charakteryzuje się tym samym rodzajem działalności (przedmiotu działania) oraz posiadaniem odpowiednich kwalifikacji teoretycznych i praktycznych.

I. Zawody w geodezji i kartografii

Już te dwa kryteria stwarzają potrzebę wyróżnienia (identyfikacji) z kategorii zawodowej jaką jest dziedzina geodezji i kartografii, trzech, obiektywnie istniejących, odrębnych i wyrazistych grup społeczno- zawodowych o różnym etosie zawodu i strukturalnie różnej celowości społecznej.

Ważną, i obiektywnie ujmując, niezależną od nas rzeczywistością jest wieloaspektowa konieczność współpracy trzech zawodów,  działających  w sferze powstawania i dalszych losów geoinformacji.

Posługując się dotychczas stosowanym w branży nazewnictwem, zawody te reprezentowane są przez osoby o stosowanych powszechnie, następujących tytułach zawodowych:

  1. wykonawca prac geodezyjnych.
  2. urzędnik pracujący w geodezyjnej administracji państwowej,
  3. nauczyciel – pracownik naukowy.

 Każda z tych społeczno-zawodowych grup posiada właściwe sobie swoje specjalności. Grupa  2 i 3 posiada stopnie naukowe i zawodowe oraz zdefiniowane stanowiska w hierarchii podmiotu, w którym pracuje. Istotną różnicą między w.w. trzema zawodami jest status zatrudnienia i związany z tym zakres obowiązków, ale i praw, i tak: grupa 2 i 3 to osoby zatrudnione w instytucjach państwowych               i w niewielkiej liczbie szkół prywatnych, natomiast grupa 1, to wyłącznie samofinansujący się sektor prywatny, i to  właśnie ta grupa zawodowa jest przedmiotem i powodem tych rozważań ponieważ nie posiada:

-  jednoznacznej nazwy, odrębnej od pozostałych zawodów (nazwy typu: wykonawca, przedsiębiorca, geodeta, osoba trzecia, podmiot
   posiadający uprawnienia zawodowe w dziedzinie geodezji i kartografii, aplikacja zewnętrzna, pozyskiwanie danych,  zbyt wieloznaczne
   i niewiele mówiące ogólniki);
-  konkretnego, godnie brzmiącego tytułu zawodowego;
-  prawnie uznanego zawodu, w szczególności statusu zawodu publicznego zaufania;
-  ustawy o wykonywaniu swojego zawodu i ustawowo uznanej instytucji organizującej i gwarantującej odpowiednio wysoki poziom 
   wykonywania tego zawodu poprzez nadzór nad działalnością firm geodezyjnych oraz dbanie o przestrzeganie praw niezbywalnie
   należnych tym firmom. Taką instytucją, gwarantowaną  w art. 17 Konstytucji RP, może być tylko samorząd zawodowy zawodu, o którego
   nazwę i prawne uznanie właśnie zabiegamy;
-  cenników na poszczególne rodzaje prac;
-  ochrony przed zawłaszczaniem tego zawodu przez inne zawody i osoby nie uprawnione do jego samodzielnego wykonywania (powód:
   doktryna z 1952r. [5] utrzymana, a nawet rozwinięta w art. 11 i 12 Pgik)  [6];
-  regulacji ilości absolwentów w skali jednego roku opuszczających mury uczelni o profilu geodezyjnym;bieżącej informacji o ilości,
  -  z nazwiska i adresu firm geodezyjnych w Polsce;
  -  prawa do samostanowienia o wartości – poziomie jakości dokumentów zleconych oraz tych przeznaczonych dla urzędu);
  -  swobodnego dostępu do dokumentów niezbędnych do prawidłowego wykonania pracy;
  -  skutecznej ochrony przed wymuszaniem przez organ geodezyjny wykonywania czynności nie zleconych i niepotrzebnych
     zleceniodawcy;
  -  zrównoważonego (współmiernego) statusu we wzajemnych relacjach z pracownikami geodezyjnych urzędów miejskich, powiatowych,
     sądowych i terenów zamkniętych (przyczyna: doktryna 1952 zawarta w całym zbiorze artykułów 12 Pgik).
 
II. Właściwości i cechy zawodu mierniczego

Wyraźną i ewidentną odrębność zawodu wykonywanego w firmie geodezyjnej od pozostałych dwóch wyżej wymienionych zawodów obrazuje jego charakterystyka, którą można by nazwać geoprocesem, z jednoczesnym określeniem celowości społecznej, którą stanowi     w pierwszym rzędzie zaspokojenie zapotrzebowania  inwestorów na opracowania geodezyjne, będące przedmiotem ich zleceń, w drugim zaś odniesienie wyników wykonania tych zleceń, poprzez sporządzenie operatu technicznego przeznaczonego dla organu prowadzącego pzgik w celu aktualizowania i wzbogacania państwowych baz danych. Charakterystyka ta  pokazuje w układzie chronologicznym poszczególne etapy pracy geodety (firmy geodezyjnej) przez które wykonawca tego zawodu musi przejść w wykonaniu każdego zlecenia  w sposób następujący:

  1. Ustalenie warunków technicznych i zawarcie umowy ze zleceniodawcą,
  2. zebranie danych wyjściowych,
  3. badanie zebranych danych i przedmiotu zlecenia poprzez wywiady i pomiary geodezyjne,
  4. Okazanie wyników prac w terenie w tym protokoły i wpisy obligatoryjne,
  5. etap analizy i obliczeń danych,
  6. etap syntezy danych
  7. topografika komputerowa,
  8. weryfikacja wyników prac
  9. kompletowanie dwóch zbiorów dokumentów, które stanowią:
    - dokumenty zlecone,
    -  dokumenty dla urzędu w postaci operatu technicznego (wykazy zmian danych ewidencyjnych  wynikające z dokumentów  zleconych),
  10. przekazywanie operatu technicznego do pzgik.

Odrębności, specjalnego charakteru naszego zawodu i powody jego regulacji dowodzą również potrzeby władz państwa, społeczeństwa Polski i wspólnoty Unii Europejskiej, ujęte w następujących kategoriach:

  1. potrzeby w zakresie pomiarów i opracowań należących do właściwości geodezji geodynamicznej, magnetycznej czy kartografii matematycznej, których wyróżnikiem jest duży potencjał wiedzy naukowej geodety z nierozłącznym doświadczeniem praktycznym,
  2. potrzeby w zakresie uzyskania wyników o wysokiej (ponadprzeciętnej) dokładności drogą precyzyjnych pomiarów i opracowań podstawowych osnów geodezyjnych, magnetycznych i grawimetrycznych, prac geodezyjnych niezbędnych w każdym procesie i na każdym etapie realizacji inwestycji przemysłowych i budowlanych np. konstrukcji stalowych, dla oceny osiadań, przemieszczeń budowli i naturalnych obiektów geograficznych itp. Wyróżnikiem pracy geodety dla tej kategorii potrzeb jest zatem wysoka dokładność prac geodezyjnych. poparta wiedzą matematyczną i znajomością szeroko pojętej technologii zarówno pomiarowej jak i tej, dotyczącej przedmiotu pomiarów,
  3. potrzeba uzyskania dokumentacji geodezyjno-prawnej niezbędnej w postępowaniach administracyjnych, w postępowaniach sądowych oraz przy czynnościach cywilno-prawnych związanych z nieruchomościami oraz potrzeba uzyskania w pełni     wiarygodnych, w najwyższym stopniu zaufanych danych geoprzestrzennych do projektów, odbiorów końcowych i utrzymania eksploatacji obiektów  przemysłowych i budowlanych.  Wyróżnikiem pracy geodety dla tej kategorii potrzeb jest znajomość przepisów prawa i znajomość stanowionych tym prawem procedur oraz umiejętność rozwiązywania problemów granicznych decydujących o zasięgu prawa  własności nieruchomości gruntowych.

Jeśli w następstwie powyższej kategoryzacji zapotrzebowania na wysoce specjalistyczne opracowania geodezyjne przyjmiemy taki ich podział, to wg ich wyróżników kategorycznych otrzymujemy w skrócie:

  • pomiary i opracowania podstawowe ,
  • pomiary specjalne (precyzyjne) z fachową interpretacją ich wyników,
  • pomiary i opracowania dokumentów dla celów prawnych – katastralnych i inwestycyjnych.

III.  Geodeta w doktrynie funkcjonowania sytemu geoinformacyjnego

        Dekrety rządowe wydawane kolejno w latach 1945 (o pomiarach kraju i organizacji miernictwa) [4], oraz 1952 [5]   i 1956                o państwowej służbie geodezyjnej i kartograficznej stworzyły, doskonaliły i cementowały doktrynę działania miernictwa, a później geodezji  i kartografii" pod dyktando pzgik, i o ile w latach 1946-1952 tolerowano jeszcze "jednostki fachowe", jak nazywano w tym akcie prawnym mierniczych przysięgłych, to dekret z 1952 r.  zlikwidował te jednostki stanowiąc explicite wyłącznie państwowy charakter wykonawstwa geodezyjnego głosząc już w Art. 1, że: "Państwowa służba geodezyjna i kartograficzna jest powołana do planowania, wykonywania, koordynowania i kontrolowania robót geodezyjnych i kartograficznych. "[5].
        Szczególnie polecam treść art. 11 i art. 12 tego dekretu, bowiem one głównie stanowią ową doktrynę wymienioną w tytule tego rozdziału, lecz wówczas, gdy wykonawstwo stanowiło służbę geodezyjną (tak wynika z art. 1 dekretu z 1952 r.), a służba ta, czyli również przedsiębiorstwa wykonujące prace geodezyjne i kartograficzne były wyłącznie własnością państwa, doktryna ta (zgłaszanie                      i przekazywanie wyników robót państwowym składnicom) była rzeczą ze strony państwa uprawnioną, a nawet zrozumiałą, i tak było aż do 1989 r., a na pewno do 1984 kiedy wprowadzono tzw. uprawnienia zawodowe, które wszelako polegały tylko zezwoleniu konkretnej osobie na prywatne wykonywanie prac geodezyjnych w dziale handlu i usług.

Od 1984 r. formą organizacyjną firm geodezyjnych bardzo szybko stała się prywatna przedsiębiorczość geodetów, w której forma właścicielstwa państwa przestawała istnieć. Wskutek tych przekształceń państwo nie musiało już firmom geodezyjnym finansować wypłat, sprzętu i lokali, czy składek ubezpieczeniowych, zatem formuła doktryny, głównie w zakresie relacji typu: geodeta - organ administracji geodezyjnej, powinna być równocześnie radykalnie zmieniona. Trudno mi powiedzieć jak to się mogło stać, wszak pozostanie przy formule rodem z 1952 r. to gigantyczny i nieuczciwy zabieg socjotechniczny, który na fali przemian politycznych ostatnich trzydziestu pięciu lat przeszedł prawie niezauważalnie, i zamiast radykalnej zmiany doktryny,  pilnie ją doskonalono i doskonali się ją w dalszym ciągu poprzez 54 nowelizacje ustawy Pgik, które miały miejsce na przestrzeni trzydziestu lat jej trwania. Wystarczy porównać dzisiejszą treść art. 11 i szeregu artykułów 12 Pgik  z artykułami 11 i 12  dekretu z 1952 r. i wszystko staje się jasne. [6] i [5].

Z treści  ustawy Pgik, ale i z codziennej praktyki wiadomo, że wykonawstwo geodezyjne nie należy do służby geodezyjnej, lecz traktowane jest cały czas jak własność państwowa w zacofanej formie pracy poddańczej, w  wyniku której oprócz licznych i skomplikowanych form obowiązkowego zgłaszania prawie każdej pracy geodezyjnej do organu psgik, musi wynik pracy oddać temu organowi i jeszcze musi mu zapłacić za przyjęcie operatu do pzgik. Przy tym wszystkim geodeta traktowany jest jak gdyby był pracownikiem owego urzędu, i to bez żadnych praw należnych każdemu podmiotowi pracy.

 Jest rzeczą oczywistą, że współpraca miernictwa geodezyjnego z administracją geoinformacji jest niezbędna, co oznacza, że nie może ona odbywać się w warunkach wzajemnego odseparowania tych dwóch zawodów, natomiast ich współpraca powinna być oparta na uczciwych i współmiernych zasadach, wg których nie może być mowy, aby któraś z tych stron dominowała nad stroną drugą, trzeba bowiem dodać, że w panującej od 1952 r. do dziś doktrynie wasalnego uzależnienia geodety wykonawcy od ogólnie i szczegółowo działającej psgik,  nas jako zawodu po prostu nie ma. Na dowód tego przytoczę następujące przykłady potraktowania wykonawstwa geodezyjnego:

  • pismo Ministra Inwestycji i Rozwoju z 25 kwietnia 2019 r, [7] do Pana Adama Abramowicza Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw na temat mapy do celów projektowych jako obowiązkowo pochodnej mapy zasadniczej, przywołujące przy tym dwie ustawy, siedem rozporządzeń rządowych oraz przykładowych osiem wyroków WSA i NSA. Znamiennym przykładem potraktowania wykonawstwa geodezyjnego są następujące fragmenty, w którym Pan Minister informuje Pana Rzecznika, że:

Cytat 1:  "Wykonawca prac geodezyjnych dokonujący aktualizacji mapy zasadniczej nie jest jednak upoważniony do samodzielnej modyfikacji danych zawartych w bazach danych prowadzonych przez organy administracji publicznej, w szczególności do ujawniania w tych rejestrach nowych obiektów pomierzonych w wyniku przeprowadzonych pomiarów terenowych. Powyższe bazy danych prowadzone są bowiem i aktualizowane przez odpowiednie organy Służby Geodezyjnej i Kartograficznej, między innymi z wykorzystaniem zbiorów danych i dokumentów, o których mowa w art. 12a ust. 1 ustawy Pgik przekazywanych do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego przez wykonawców prac geodezyjnych w związku z realizacją przez tych wykonawców zobowiązań wynikających z umów zawartych z inwestorami lub właścicielami nieruchomości." [przyp. mój: państwo zawłaszcza tu wyniki umów cywilnych obywatela]

      Cytat 2: "Z powyższych przepisów wynika, że do sporządzenia mapy do celów projektowych wykonawca prac geodezyjnych

      ma obowiązek wykorzystać dane pozyskane z państwowego zasobu, natomiast w przypadku gdyby były one nieaktualne –

      musi przekazać do państwowego zasobu materiały, na podstawie których odpowiedni organ Służby Geodezyjnej i Kartograficznej

      zaktualizuje prowadzone przez  siebie bazy danych. Dopiero po dokonaniu tych czynności można stwierdzić, że podstawą

      sporządzenia mapy do celów projektowych była aktualna mapa zasadnicza."

      Cytat 3:  "Wykonawca prac geodezyjnych nie jest bowiem upoważniony do poświadczania zgodności informacji

      zawartych na sporządzonych przez siebie opracowaniach z danymi zawartymi w rejestrach publicznych prowadzonych przez

      organy administracji geodezyjnej i kartograficznej lub z innymi materiałami przyjętymi do państwowego zasobu." 

      (Koniec cytatów, wytłuszczenia moje).

  • W projekcie pt. "Program realizacji zadań w dziedzinie Geodezji i Kartografii na lata 2016-2025" wydanym przez GUGiK w styczniu 2016r. [8] tj. w programie wprowadzającym koncepcję realizacji w latach 2016-2025 zadań publicznych organów SGiK, w ich kształcie ustalonym obecnie obowiązującymi przepisami  (art. 3, art. 4 i cała gama art.7, Pgik), rzuca się wręcz w oczy marginalizacja wykonawstwa geodezyjnego, które w żaden sposób nie traktowane jest w tym programie jako zawód i jako niezależny podmiot o działalności geodezyjnej, wręcz przeciwnie już we wprowadzeniu czytamy, że program ten dotyczy również geodezji i kartografii, postrzeganej w czterech obszarach aktywności:

     - realizacji określonego ustawami zakresu zadań publicznych,

     - usług świadczonych przez przedsiębiorców,

     - badań obejmujących dziedzinę geodezji i kartografii jako dyscyplinę naukową,

     - kształcenie w dziedzinie geodezji i kartografii.

     W tymże wprowadzeniu w wykazie definicji i skrótów oczywiście brak wzmianki o geodecie uprawnionym, o wykonawstwie 

     geodezyjnym, o przedsiębiorcach i o usługach. Dalej na str. 11 Programu w celu poprawy i dostępności zbiorów pzgik autorzy (GUGiK)

     jako działanie w pozycji D.5 przewidują: "wypracowanie optymalnych środków technicznych, organizacyjnych i prawnych

     zapewniających włączenie przedsiębiorców w proces podnoszenia jakości merytorycznej informacji gromadzonych w pzgik,

     w szczególności w celu skrócenia czasu trwania procesów aktualizacji-we współpracy z reprezentantami przedsiębiorców

     działających w dziedzinie geodezji i kartografii w realizacji zadań SGiK."

     Również w programie tym na str. 22  wśród beneficjentów, tj. władz centralnych, resortowych, rządowych i samorządowych, wśród

     instytucji nauki i kultury oraz przedsiębiorstw innych branż i osób fizycznych, na trzecim miejscu wpisano:

     "wykonawcy prac geodezyjnych lub prac kartograficznych". Jeśli geodeta wykonujący zlecenie, za które otrzymuje wynagrodzenie od

     zleceniodawcy, to wynagrodzenie to w żadnym wypadku nie jest zasługą Programu, natomiast sugerowane w Programie

      GUGiK beneficjum geodeta musi sobie kupić i jeszcze opłacić rzekome uwierzytelnienie co stanowi jego koszty, a nie korzyść.

Powyższe przykłady to tylko część "doktryny 1952" bowiem wśród  jej owoców, oprócz danin składanych Państwu przez prowadzących firmy geodezyjne, jest wspomniana wasalność lub jak kto woli, poddaństwo geodetów wymuszane przez PSGiK, która czuje się zobowiązana i upoważniona, właśnie przez tę doktrynę, do egzekwowania od wykonawców prac geodezyjnych, świadczenia przeróżnych  czynności i opracowań, wśród których prym wodzą żądania obsługi programów i plików informatycznych różnej maści, zależnej od danego ośrodka dgik.

IV. Wnioski
  1. Z powyższych konstatacji wynika potrzeba opracowania i skutecznej legislacji ustawy o wykonywaniu zawodu miernictwa geodezyjnego, w treści której m.in. zdefiniuje się:
  • precyzyjne i uniwersalne określenie nazwy zawodu wykonywanego bezpośrednio przez rozumianą in gremio grupę zawodową zwaną geodetami prowadzącymi swoje firmy geodezyjne nazywanymi np. w Pgik "wykonawcami prac geodezyjnych". Chodzi o nazwę zawodu, która funkcjonować będzie w przepisach prawa tj. w ustawach, rozporządzeniach lub standardach technicznych, nie będzie to natomiast tytuł osobisty geodety, który tak naprawdę zasługuje na tytuł mierniczego przysięgłego,
  • warunki, spełnienie których dopiero dopuści możliwość rozpoczęcia i zarejestrowania działalności regulowanej w dziedzinie geodezji i kartografii z określeniem specjalności; będzie to rzeczywiste uprawnienie spełniające funkcję koncesji,

określenie (nadanie) tytułu zawodowego mierniczego przysięgłego, wykonującego samodzielnie zawód regulowany jakim jest geodezja i kartografia w odpowiedniej specjalności, zgodnie z Rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów z dnia 27 lutego 2017 w sprawie wykazu zawodów regulowanych i działalności regulowanych, przy  wykonywaniu których usługodawca posiada bezpośredni wpływ na zdrowie lub bezpieczeństwo publiczne, w przypadku których można wszcząć postępowanie w sprawie uznania kwalifikacji,  (Dz.U. z dnia 3 marca 2017 r. poz. 468), oraz na podstawie Ustawy  Prawo przedsiębiorców z dnia 6 marca 2018 r. (Dz.U. 2018 poz.646),

  • określenie zasad wykonywania zawodu.
  • Utworzenie samorządu zawodowego tej grupy zawodowej.
  • Nadawanie i bieżąca ewidencja uprawnień wszystkich osób prowadzących samodzielną działalność geodezyjną w Polsce.
  • Nadzór nad realizacją ustawy o zasadach wykonywania zawodu miernictwa geodezyjnego.
  1. W świetle powyższych tez, aby przywrócić podmiotowość kilkudziesięciotysięcznej armii geodetów wykonujących trudny, sprowadzony dziś do roli przedmiotu pozyskiwania
    danych geoprzestrzennych zawód, proponuje się przyjąć jego nazwę w następującej postaci:

                                                     "ZAWÓD MIERNICTWA GEODEZYJNEGO"

          podobnie jak nazywa się 12 zawodów regulowanych "inżyniera", wymienionych  w rozporządzeniu Prezesa RM z dnia 27 lutego 2017 r. w sprawie wykazu, zawodów regulowanych i działalności regulowanych, przy wykonywaniu których usługodawca posiada bezpośredni wpływ na zdrowie lub bezpieczeństwo publiczne, w przypadku których można wszcząć postępowanie w sprawie uznania kwalifikacji.

          W wykazie będącym treścią tego rozporządzenia znajdujemy w pozycjach od  nr 9 do nr 12 cztery zawody regulowane o nazwie: geodeta uprawniony do wykonywania samodzielnych funkcji w dziedzinie geodezji i kartografii w zakresie (i tu nazwa specjalności), a także w pozycji nr 58 zawód o krótkiej nazwie mierniczy górniczy.

Tytułem uzasadnienia i odpowiedzi na zapytania w sprawie propozycji przyjęcia oficjalnej nazwy zawodu wykonywanego przez całe środowisko geodetów, którzy nota bene obowiązkowo należeliby  do samorządu zawodowego geodetów, pragnę zauważyć, że:

  • nazwa naszego zawodu w wyżej przytoczonym wykazie to 11 słów podczas, gdy proponowana nazwa miernictwa geodezyjnego, to zaledwie dwa słowa, natomiast w Niemczech ten wolny zawód zawarty jest w czterech wyrazach i nazywa się Publicznie Mianowany Inżynier Mierniczy [9];
  • przytaczany argument, że miernictwo geodezyjne to tautologia jest pozorem ponieważ: po pierwsze: niektórzy przeciwnicy słowa "miernictwo" powiadają, że używany w języku obiegowym jest termin: "miernictwo elektryczne" itp., po drugie: w tytule (nazwie) tak dobrze znanego każdemu geodecie rozporządzenia o standardach z listopada 2011 czytamy: "w sprawie standardów wykonywania geodezyjnych pomiarów...", co semantycznie pozostaje w zgodzie z wnioskowaną nazwą naszego zawodu,                  i po trzecie:  jeśli w ekspertyzie instytutu Geodezji i Kartografii  z 2014 r. pt. Stan i przewidywany rozwój geodezji i kartografii jako dyscypliny naukowo-technicznej i zawodu w Polsce do roku 2030 [10]  na str. 10 wymienia się dwa działy: geodezję podstawową i geodezję inżynieryjną, to proponowana nazwa całego grona osób wykonujących ten zawód ujęta w słowach: "r miernictwo geodezyjne" staje się w pełni uzasadniona. W powołanej wyżej ekspertyzie IGIK znajdujemy bardzo ciekawy przyczynek jako wstęp do porządkowania nazw w naszej, w kwestii semantycznie zabałaganionej branży; a to w postaci następującej refleksji, że: "Geodezja uważana jest za gałąź nauki wyznaczającą teoretyczne podstawy miernictwa, zaś miernictwo za praktyczne wykorzystanie geodezji" i to chyba najcelniej przekonuje, do słowa "miernictwo" na  określenie praktyki geodezyjnej.
  1. Ten wniosek uważam za najważniejszy, bowiem jego uregulowanie prawne powinno znaleźć się zarówno w ustawie Pgik (w sensie ogólnym) jak i szczegółowo w ustawie o wykonywaniu zawodu geodety– mierniczego przysięgłego, nasuwa się bowiem wniosek, że samodzielną działalność w zawodzie geodety z definicji uznanym za zawód regulowany, powinno się prowadzić tylko i wyłącznie na podstawie koncesji.

Uzasadnieniem jest logiczny wywód, że jeśli wydane jest Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 27 lutego 2017 "w sprawie wykazu zawodów regulowanych i działalności regulowanych, przy  wykonywaniu których usługodawca posiada bezpośredni wpływ na zdrowie lub bezpieczeństwo publiczne, w przypadku których można wszcząć postępowanie w sprawie uznania kwalifikacji" [11], to konsekwentnie powinniśmy mieć instrument do zabezpieczenia się (uzyskania gwarancji) przed nieszczęściem, a nie dopiero po nim wszczynać wyżej wymienione postępowania. Tym instrumentem może być tylko koncesja.

Podstawą tego wniosku jest szczególnie Ustawa Prawo przedsiębiorców z dnia 6 maja 2018 r. (Dz.U. 2018 poz. 646) [12], w której             w rozdziale 4  pt. Reglamentacja działalności gospodarczej  czytamy:

"Art. 37. 1. Wykonywanie działalności gospodarczej w dziadzinach mających szczególne znaczenie ze względu na bezpieczeństwo państwa lub obywateli albo inny ważny interes publiczny wymaga uzyskania koncesji wyłącznie, gdy działalność ta nie może być wykonywana jako wolna albo po uzyskaniu wpisu do rejestru działalności regulowanej albo zezwolenia."

"Art. 42 Organ zezwalający udziela zezwolenia na wykonywanie działalności przedsiębiorcy spełniającemu wymagane prawem warunki uzyskania zezwolenia."

Proszę zwrócić uwagę, że artykuł 11 Pgik w kwestii kto może być wykonawcą prac geodezyjnych nie zawiera żadnych warunków, i jestem przekonany , że to jest przyczyną licznych patologii, które dotykają i pauperyzują naszą branżę.

Dalej w ustawie Prawo przedsiębiorców czytamy, to, co chyba najważniejsze:

"Art. 43. 1. Jeżeli odrębne przepisy stanowią, że dany rodzaj działalności  jest działalnością regulowaną, przedsiębiorca może wykonywać

                 tę działalność, jeśli spełnia warunki określone tymi przepisami i po uzyskaniu wpisu do właściwego rejestru działalności

                 regulowanej.

  1. Organ prowadzący rejestr działalności regulowanej dokonuje wpisu na wniosek przedsiębiorcy, po złożeniu przez przedsiębiorcę do organu prowadzącego rejestr działalności regulowanej oświadczenia o spełnieniu warunków wymaganych prawem do wykonywania tej działalności. Przedsiębiorca podlegający wpisowi do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej może złożyć wniosek wraz z oświadczeniem również w urzędzie gminy, wskazując organ prowadzący rejestr działalności regulowanej."
  2. ...
  3. Rejestry działalności regulowanej są jawne. Dane z rejestrów dotyczące firmy przedsiębiorcy oraz jego numer identyfikacji podatkowej (NIP) są udostępniane w sieci teleinformatycznej. Organ może udostępnić w sieci teleinformatycznej także inne dane z uwzględnieniem przepisów o ochronie danych osobowych.
  4. ...
  5. Przedsiębiorca przechowuje wszystkie dokumenty niezbędne do wykazania spełnienia warunków wymaganych prawem do wykonywania działalności regulowanej.
  6. ...
  7. ..."

W konkluzji tego wniosku przychodzi refleksja, że wprowadzenie koncesji na samodzielne  wykonywanie zawodu regulowanego jakim jest miernictwo geodezyjne załatwia wiele problemów, w rozwiązaniu których jesteśmy na razie bezsilni, okazało się bowiem, że żądanie przez władzę państwową, aby środowisko geodezyjne w swych postulatach było jednomyślne, to zwykły wybieg socjotechniczny, aby pozbyć się natręta. Dowiodła tego chociażby reakcja władz na inicjatywy "Apelu 45".

W  sprawie Rejestru Działalności Regulowanej w Urzędzie Miejskim mojego miasta urzędniczka rejestrująca działalności gospodarcze nie wiedziała o jaki rejestr pytam, ale po usilnych prośbach sprawdziła w internecie, że taki rejestr istnieje, ale nie wiadomo gdzie, oraz sprawdziła, że w wykazie działalności regulowanych nie wymieniono geodezji i kartografii, a firmę geodezyjną rejestruje się w urzędzie bezwarunkowo. Brak ścisłego stosowania się do obowiązujących przepisów jawi mi się ewidentnie, i to na wyższych szczeblach urzędów władczych.

Wprowadzenie koncesji, o której mowa można scharakteryzować następująco:

  • Istnieją konkretne przepisy prawa unijnego i krajowego pozwalające, a może nawet nakazujące wprowadzenie koncesji na samodzielne wykonywanie regulowanego zawodu miernictwa geodezyjnego, zwanej dalej skrótowo "koncesją".
  • Rozwiązanie to jednakowo dotyczy każdego członka społeczności geodezyjnej, nie posiadając cech jakiejkolwiek dyskryminacji i ograniczenia swobód obywatelskich.
  • Koncesja, aby zaistnieć musi być poparta ustawowym zapisem, określającym warunki do spełnienia, aby koncesję uzyskać (np. w art. 11 Pgik). byłaby to częściowa, tak potrzebna modyfikacja wspomnianej  wyżej "doktryny " , sprowadzona do ram normalności.
  • Koncesja nada przedsiębiorcom geodezyjnym charakteru podmiotowości i sprowadzi na właściwe tory kwestię odpowiedzialności za wykonane prace.
  • Ddzięki koncesjonowaniu działalności regulowanej geodetów w sposób autoregulacyjny znikną tak powszechne dziś patologie w zakresie nieuczciwej konkurencji i nieuczciwego występowania w roli kierownika pracy, bowiem np. zniknie tak nienormalne, wręcz nielogiczne i wręcz absurdalne wynajmowanie sobie kierownika pracy przez osobę nieuprawnioną.
  • Dzisiejsza forma nadawania uprawnień nie skutkuje rzeczywistym uprawnieniem, nic więc dziwnego, że słyszymy często pytanie: "do czego właściwie jesteśmy uprawnieni?", natomiast nie znaczy to, że obecna forma sprawdzania kwalifikacji jest niewłaściwa.
  • Koncesja wymusi sytuację, w której każdy geodeta, który chce samodzielnie wykonywać zawód miernictwa geodezyjnego będzie musiał mieć dwie rzeczy, a mianowicie: otrzymać upoważnienie i złożyć stosowne zobowiązanie do jego wykonywania. Jest to krok do zaprzysiężenia i wprowadzenia tytułu mierniczego przysięgłego.
  • Proponowane rozwiązanie wymusi wprowadzenie poważnych zmian w systemie zwanym dziś geodezją i kartografią, tj systemie polegającym na zbieraniu, tworzeniu geoinformacji i jej aktualizacji (jako domena zawodu miernictwa geodezyjnego) oraz na budowaniu i prowadzeniu baz danych geoprzestrzennych, które w przyszłości obejmą głównie kataster gruntowy i osnowy geodezyjne (jako domena administracji państwowej).
  • System koncesji wymusi obowiązek rejestracji i jej czysto branżowe zasady, co dla organów władzy stanie się obiektywnym imperatywem do utworzenia samorządu zawodowego Miernictwa Geodezyjnego.
  • System koncesji spełni postulat regulacji zawodu, który przyświecał ustawie Gowina, której głównym zadaniem było zminimalizowanie zależności działalności gospodarczej od urzędów. Warto przypomnieć, że ustawą tą objęci byli zarówno geodeci jak i notariusze, którzy swą działalność rejestrują również jako działalność gospodarczą, lecz mogą ją zarejestrować tylko wtedy, gdy spełniają siedem warunków wymienionych w art. 11 ustawy  z dnia 14 lutego 1991 r. Prawo o notariacie, co pełni rolę koncesji, pozostając w zgodzie  z jej definicją.

        

Zakończenie

        Dalej w tym tekście użyte słowa my, nas, jesteśmy itp.  oznaczają, że mowa jest o naszym środowisku zawodowym miernictwa geodezyjnego.

Propozycje i wnioski wynikające z niniejszego tekstu to opis rzeczywistości naszego zawodu w realiach uzależnionych od istniejących przepisów prawnych, lecz w kontekście tego, co nas uwiera, kosztuje, a czasem nawet poniża, w związku z czym naturalnym odruchem jest szukanie w wyobraźni sposobów na poprawę takiej rzeczywistości poprzez nowe rozwiązania prawne, i to o charakterze podstawowym.      Z pewnością jest to trudna sytuacja, znaleźliśmy się bowiem w czymś w rodzaju potrzasku, któremu na imię  prawo geodezyjne i kartograficzne. Nasz zawód sprowadzany jest w odbiorze społecznym do czynności materialno-technicznych, do problemu pozycjonowania punktów i robienia mapek i w najlepszym, choć przymusowym razie do obsługiwania programów komputerowych określając nas wręcz mianem usługowca, a my to często tolerujemy, a nawet powielamy. Takie postrzeganie nas  powoduje, że różne lobby poprzez rozporządzenia, a nawet ustawy w sposób bezczelny narzucają nam coraz to nowe procedury i obowiązki eliminując równocześnie  nasz zawód  z procesu inwestycyjnego czy pozbawiając naukową  dziedzinę geodezji i kartografii praw do tytułu dyscypliny naukowej.

Z całą pewnością, jeśli nawet zgodzimy się z wnioskami i argumentacją niniejszego pisma, to rodzi się pytanie jak moglibyśmy osiągnąć cele wyszczególnione na początku punktu IV?

W tych wszystkich wysiłkach jesteśmy na pewnym etapie drogi, a wyznaczone cele można osiągnąć tylko poprzez wyjście z projektem ustawy o wykonywaniu zawodu miernictwa geodezyjnego, która ujmie i zdefiniuje zarówno nazwy, tytuły zawodowe, prawa i obowiązki, zasady współpracy z pozostałymi zawodami działającymi w branży, jak i sprawy jego samorządu zawodowego. Dopiero taki akt prawny, napisany w sposób komplementarny w stosunku do ustawy Pgik przywróci naszej branży równowagę, a naszemu zawodowi należny mu prestiż.

W związku z powyższym nasza dyskusja i dalsze działania  to będzie spór o definicje wszystkich poruszonych tu zagadnień, bowiem, przytaczając wstępne motto,  tak żyjemy jak definiujemy. 

                                                                                                                                            Władysław Baka

 

Literetura:

 

[1]  Jan Pawel II - Encyklika Laborem Exercens (IV .16) Castel Gandolfo 14 września 1981 r.

[2]  Wielka Encyklopedia Powszechna PWN 1969 (t., s.665)

[3]  Dyrektywa 2005/36/WE Parlamentu Europejskiego I Rady z dnia 7 września 2005 r.

[4]  Dekret z dnia 30 marca 1945 r. o pomiarach kraju i organizacji miernictwa (Dz. U.R.P.

       z dnia 7 kwietnia 1945 r. poz.58)

[5]  Dekret z dnia 24 kwietnia  1952 r. o państwowej służbie geodezyjnej i kartograficznej.

       (Dz. U. Nr 24 z dnia 17 maja 1952 r. poz.162)

[6]  Ustawa Prawo Geodezyjne i Kartograficzne z 17 maja 1989 r. Dz.U. 1989 Nr 30 poz. 163

[7]  Pismo Ministra Inwestycji i Rozwoju z dnia 25 kwietnia 2019 r. nr DAB-VII.070.70.2018

[8]  Program realizacji zadań w dziedzinie Geodezji i Kartografii na lata  2016-2025"

      GUGiK, Warszawa, styczeń 2016 r.

[9]  Stefan Balcer - "Raport o rynku geodezyjnym w Europie" Zachodniopomorska GIG 2003.

[10] Instytut Geodezji i Kartografii – " Stan i przewidywany rozwój geodezji i kartografii jako

       dyscypliny naukowo-technicznej i zawodu w Polsce do roku 2030" Warszawa 2014 r.

[11] Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 27 lutego 2017 w sprawie wykazu

        zawodów regulowanych i działalności regulowanych, przy  wykonywaniu których

        usługodawca posiada bezpośredni wpływ na zdrowie lub bezpieczeństwo publiczne,

        w przypadku których można wszcząć postępowanie w sprawie uznania kwalifikacji,

        (Dz.U. z dnia 3 marca 2017 r. poz. 468).

[12] Ustawa  Prawo przedsiębiorców z dnia 6 marca 2018 r. (Dz.U. 2018 poz.646).
opublikowany w Aspekty prawne geodezji na marzec 16 at 05:35
542 Views

Komentarze (0)

Nie ma loginu
gif
color_lens

CO NOWEGO W GEODEZJI I U GEODETÓW?

    Zaloguj się, żeby dowiedzieć się o nowościach w geodezji i zobaczyć, o czym dyskutujemy. Zapraszamy do dodawania darmowych ogłoszeń i umieszczenia firmy w katalogu firm geodezyjnych.
GEODEZJA PORTAL
GEODEZJA
albo za pomocą

i odbierz jeden z naszych ebooków